Działy
Dodatki

Flety z Karrassy

tekst archiwalny - 24 stycznia 2007
W całym moim życiu, które już dzisiaj należy do długich (a zamierzam jeszcze przeżyć parę dobrych lat), nie słyszałam muzyki piękniejszej i bardziej poruszającej duszę, niż na wczorajszym balu u barona Feriesa. Młody bard imieniem Erinias z wioski Karrassa grał na przedziwnym, magicznym instrumencie. Wraz z jego muzyką pojawiały się przed nami wizje – cudowne wizje rozwijających się imperiów i namiętnych miłości. Wszystkie te obrazy były tak realne, że w pewnym momencie chciałam wręcz ująć dłoń, którą wyciągnął do mnie bogaty szlachcic z jednej z pieśni barda...

Fragment „Pamiętników” Lady Venatry, sławnej powieściopisarki.



Karrassa pozostałaby do końca historii zapomnianą wioską nad Zatoką Lisverską, gdyby nie odkrycie przez rezydującego tam maga, Natholitaca, starożytnych zapisków w jednej z wielu jaskiń znajdujących się na wybrzeżu. Czarodziej ten samodzielnie rozszyfrował język, którym zostały sporządzone manuskrypty i udało mu się ustalić, że traktują one o tworzeniu niezwykłego instrumentu nazywanego „Fletem Duszy”. Przedmiot ten miał posiadać moc tworzenia bardzo realistycznych wizji na podstawie muzyki, jaka była na nim grana. Jeśli grano na nim utwór o bitwie, w magicznej chmurze unoszącej się nad instrumentem widzowie mogli zobaczyć walczących żołnierzy, gdy zaś pieśń traktowała o parze kochanków, to właśnie ich perypetie mogli śledzić oglądający.

Obrazek



Czarodziej nie próżnował – po odczytaniu zapisków sprowadził do Karrassy kilku swoich uczniów i wspólnie rozpoczęli tworzenie pierwszego od stuleci, jeśli nie tysiącleci, Fletu Duszy. Ich wysiłek został zwieńczony sukcesem, a instrument trafił do rąk sławnego barda Tyschoma. Wkrótce opanował on granie na Flecie, a wizje, które tworzył za jego pomocą, zadziwiały wszystkich. Tyschom porzucił na rzecz Fletu wszystkie inne instrumenty i założył w Karrassie szkołę trubadurów.

Flety z Karrassy są nadal bardzo rzadkie, a bardów parających się trudną sztuką gry na nich można policzyć na palcach jednej ręki. Flet taki można zdobyć dopiero po przejściu szkolenia w szkole Tyschoma, a jest ono bardzo wymagające i szansę na ukończenie go mają tylko najlepsi bardowie. Zdobycie tych zdolności jednak jest bardzo wysoko cenione i zapewnia wstęp na wszystkie dwory świata.

Te flety, które już istnieją, są stworzone z czystej esencji drewna – nie konkretnego drzewa, ale z żywiołów na nie się składających. Wyglądem od zwykłego instrumentu tego typu różni się tylko tym, że na jego końcu znajduje się coś na wzór cybucha w fajce. W tym właśnie miejscu tworzy się wizja, którą trubadur chce przedstawić widzom.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 12 gru 2017, 09:03 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka