Alchemicy cieszą się powszechnym szacunkiem. Ich mikstury świetnie się sprzedają, bo czy poszukiwacz przygód może sobie pozwolić na pogardzenie napojem, który jest w stanie uratować mu życie lub dekoktem niwelującym działanie silnej trucizny? Poza tymi, jakże popularnymi eliksirami, powstają też takie, których zastosowanie jest mniej uniwersalne, ale za to w określonych sytuacjach – niezastąpione.Jedną z takich mikstur jest Eliksir Letargu. Jest to rzadka mieszanka ziół oraz składników, pozyskiwanych z istot magicznych (choć żaden alchemik nie zdradził jeszcze z jakich), ze szczyptą czystej magii – skład eliksiru wzmacniany jest prostym zaklęciem. Bardzo trudno dostać ten dekokt w pracowniach alchemicznych, nie wspominając już o zwykłych sklepach. Jeśli nawet się go znajdzie, cena, którą podaje sprzedający, zazwyczaj jest w stanie zaskoczyć nawet najbardziej majętnego poszukiwacza przygód.
Jak działa Eliksir Letargu? Po jego wypiciu, osoba, która to zrobiła, zapada w sen, dość szybko przechodzący w stan kompletnego odrętwienia. Oddech prawie ustaje, bicie serca jest tak wolne, że wręcz niewyczuwalne, całe ciało staje się blade. Jeśli do poddanego działaniu eliksiru delikwenta podejdzie medyk, prawie z pewnością stwierdzi zgon. Każda nie obeznana w sztuce medycznej osoba uzna bez zastanowienia, że oto ma przed sobą martwe ciało.
Stan ten trwa różną ilość czasu, zależnie od ilości wypitej mikstury. Jeden łyk zacznie działać wolno i nie utrzyma odrętwienia dłużej niż kilka godzin. Dwa lub trzy zadziałają szybko, a efekt trwać będzie przynajmniej 12-15 godzin. Wypicie całej buteleczki (około pięciu małych łyków) to natychmiastowe działanie i letarg przez około dobę (24 godziny).
Alchemicy nigdy nie sprzedają więcej niż jednej butelki eliksiru, bowiem nierozsądne wypicie większej ilości na raz, jakie mogłoby przyjść do głowy niektórym ludziom, może spowodować długotrwałą śpiączkę lub nawet śmierć.
Dzięki swojemu działaniu, Eliksir Letargu jest popularny wśród różnej maści polityków – pozbycie się swoich wrogów podczas uczty, odsunięcie ich na czas istotnych rozmów, jednocześnie nie powodując śmierci, to, niejednokrotnie, jedno z najlepszych rozwiązań. A gdy złożony już na ołtarzu „nieboszczyk” budzi się, może to spowodować panikę i plotki o powiązaniach z nekromantami, co też przeciwnikowi politycznemu na pewno nie przyniesie dobrej sławy...