Działy
Dodatki

Biały Tancerz

tekst archiwalny - 21 stycznia 2008
Nigdy wcześniej czego takowego nie widziałem. Doskoczyło do nas dwu jednym susem prostym, po czem swemi łapskami skręciło kark memu kompanowi. Bez słowa! Nie zdążylim nawet toporów sięgnąć. Drugi sus zrobiło i nie widziałem tego wincej. Zastanawiam się, czy prawdziwe było, czy też jaką magiczną sztuczką.

Vaaldrin Durefeld – krasnoludzki strażnik



Mało kto jest w stanie powiedzieć cokolwiek o tym stworze. Jestem jednak pewien, że magowie z wybrzeża mają coś do ukrycia na jego temat. Nie zastanowiło was, że kiedy się pojawia, ginie któryś z wrogów ich bractwa? Ja to spostrzegłem. Podążam jego śladem od trzech i pół roku. Nie widziałem go jeszcze na oczy. Wiem jednak, że nie jest w żaden sposób powiązany z siłami nieczystymi. Nikt przed ani po jego ataku nie zarejestrował złych aur. Nie wahał się też zabić jakiegoś demonologa z południa ani hierofanty ze środkowych ziem królestwa. Jego obecność w naszej rzeczywistości jest zagadką. Rdzenna rzeczywistość również. Wiadomo mi natomiast, że jest słabo przystosowany do materii, jaką spotkał w naszym świecie. Podejrzewam też, iż korzysta z innych zmysłów niż my. Domyślam się, że musi zmieniać zmysł, z którego korzysta. Nie może na raz słyszeć i widzieć, toteż czasem robi komiczne, jak dla nas, rzeczy. Jeden ze świadków jego uderzenia mówił, że nim stwór urwał nogę najemnikowi, skacząc w jego stronę, zahaczył łbem o framugę drzwi. Wyglądało to niezmiernie śmiesznie. Dopiero później okazało się, że miast się śmiać, winni byli co prędzej dać nogę. A to dobre: nogę! Ha!

Anonim



Biały tancerz? Tak, słyszałem. Prowadziłem badania nad nim. Znaczy się nad tym, co po nim znalazłem. Ewenement to na światową skalę, z pewnością. Jeden tylko taki jest na ziemi naszej. Czemuż tancerzem się go zwie pytasz? Otóż, krok jego jest nad podziw gładki – taneczny wręcz. Pląsa po cichu, by nagle rozszarpać wrogów rękami gołymi. Nikt jeszcze nie powiedział ci, mój panie, jak ów stwór wygląda? Jak wielce człowiek postawny, ze 12 stóp wzwyż ma, a i cztery ręce z korpusu jego długiego wystają, nogi ma dwie, silne, we dwa palce zaopatrzone. Odmieniec ten pojawia się w masce, co to wygląda jakoby z marmuru białego zrobiona była. Jeno dwa otwory w niej widnieją, tam, gdzie u człeka oczy winny być. Szorstką ma on pono skórę i miękką w dotyku, bezwłosą zupełnie. Chudy on też nad podziw, ale siła w nim drzemie straszliwa, to i unikaj go, gdy tylko zdołasz, bo nieobliczalna to kreatura. Nie było nam dane poznać natury i motywów, co tą istotą kierują. We gwiazdach napisane jest, że on nieuchwytny pozostanie, póki maski mu kto z twarzy nie zerwie. Ale zawierzać gwiazdom mało który szaleniec zwykł, to i o śmiałka takiego trudno. Wiele jeszcze przepowiedni znalazłem, co do stwora owego pasują. Jeśliś skory ich posłuchać, wpadnij no na wykłady z astrologii, które prowadzę w akademii. To na wzgórzu białym, tuż za rynkiem miejskim. Zapraszam ja cię serdecznie.

Adwerin – astrolog



Pierwsze podania o Białym tancerzu pojawiły się ok. 245 lat temu. Wówczas jeden z elfich władców został zamordowany w swoich kwaterach na dwa dni przed abdykacją. Imię owego króla zostało już zapomniane. Kronikarze opisują go jednak, jako wielkiego człowieka pozbawionego ust i głosu. Wedle ich relacji, potrafił on również zabijać przez sam dotyk oraz spojrzenie. Pozostaje to jednak bardzo wątpliwym faktem, ponieważ król był zawsze postrzegany jako wspaniały i nieustraszony wojownik.

Po raz kolejny biały stwór pojawia się dokładnie 172 lata temu, w przeddzień równonocy jesiennej. Biały tancerz rozrywa na oczach zgromadzonych w sali spotkań krasnoludzkiego inkwizytora Gotfryda Wilhelma de Borum. Kronikarze opisują zabójcę jako sześciorękiego giganta o nieprawdopodobnej sile i elfich cechach. Zapewne mieli oni na myśli dziwaczny krok białego mordercy. Podobno zdołał on rozerwać swymi łapami mithrilową zbroję dostojnika. Mówi się, że ustąpiła jak glina. Ostatnio pojawił się na sekretnym zebraniu mistrzów wszystkich szkół magii. Wówczas z jego rąk zginął demonolog Heinrich Voigart. Cios w szczękę wbił ją do mózgu i nie pozostawił nieszczęśnikowi jakichkolwiek szans na przeżycie. Nawet wróżbici nie byli w stanie przewidzieć jego ataku.

Ciekawostką jest siła Białego tancerza. Przed atakiem opisywany jest jako niepowstrzymany potwór o nieposkromionej mocy. Po nieuchronnym zgładzeniu ofiary, staje się on spłoszony i nieuważny, choć wciąż niedościgniony. Mędrcy wciąż spierają się na jego temat. Wiele rzeczy pozostaje tajemnicą. Jednak najbardziej nurtuje jego pochodzenie i powiązania z naszym światem. Podobno ma konszachty z jakimiś magami, którzy zdołali go przyzwać i zmusić do posłuszeństwa. Podejrzenie to pozostaje jednak pozbawione dowodów.
KOMENTARZE (1) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Fafarafa_Fraa_vel_Farara 22 sty 2008, 17:12
Podoba mi się żarcik Anonima (mimo że powtarza się w jego relacji słówko "też"). :D
Bardzo podoba mi się nazwa potwora. :)
  • Ostatnie dyskusje na forum
  • Więcej

Bestiariusza przegląda 4 użytkowników: 1 zalogowany, 0 ukrytych i 3 gości
Zalogowani: Google [Bot]

Copyright © 2001-2010 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 maja 2012, 14:33 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka