Działy
Artykuły

„Przetrwaliście Zagładę” - recenzja

Przeżyłem apokalipsę... niejednokrotnie
Wydawnictwo Gindie weszło na rynek ze swym pierwszym produktem - fabularną grą karcianą noszącą tytuł „Przetrwaliście Zagładę”. Po zapoznaniu się z instrukcją wideo (można ją znaleźć na stronie wydawnictwa), w której autor gry - Jacek Gołębiowski, prezentuje, o co tu chodzi, uznałem, że jest to coś dla mnie. Bardzo kuszą mnie RPGi, lecz nie mam doświadczenia i nie wiedziałem jak pójdzie mi opowiadanie historii. Stwierdziłem, że „PZ” świetnie sprawdzi moje umiejętności.

Obrazek



Celem gry jest stworzenie, za pomocą kart, opowieści (Sagi) składającej się z kilku Rozdziałów. Będzie to historia grupy, która musi radzić sobie w ciężkich czasach po apokalipsie. To, czy opowiastka będzie zabawna, czy poważna oraz w jakim miejscu i czasie będzie się działa, zależy tylko od nas. Karty niczego nie narzucają w tej kwestii i ogranicza nas jedynie nasza wyobraźnia. Jeśli uwielbiamy tak powszechną obecnie tematykę zombie, to droga wolna - możemy przedzierać się przez miasteczko pełne nieumarłych lub sami możemy wcielić się w smakoszy ludzkiego mięsa. Rzeczpospolita Szlachecka, starożytna Grecja, uniwersum Gwiezdnych Wojen i co tylko dusza zapragnie. Stańcie się superbohaterami, cyborgami, bestiami lub obcymi. Grupa, która będzie dzielić ze sobą niesamowite przeżycia, musi składać się co najmniej z 2 osób (maksymalnie 5 graczy), co już jest dużym plusem, gdyż wystarczy mieć przynajmniej jednego znajomego, aby móc zagrać w „PZ”. Jeśli nie posiadacie znajomych (...przykro mi...), to samemu także można wymyślić jakieś przeżycia grupy, której jest się przywódcą. Próbowałem* i nawet wychodziło, lecz oczywistym jest, że jednoosobowa rozgrywka nie sprawia wielkiej frajdy.

Gra składa się z 30 kart oraz instrukcji - wszystko to zostało zapakowane do lnianego woreczka. Obecnie karty są sprzedawane w kartonowych pudełkach - plus za tę zmianę, gdyż sam woreczek niezbyt chroni karty, zwłaszcza że nie miał choćby sznurka do zabezpieczenia przed wypadnięciem zawartości. To wszystko sprawia, że pozycja jest bardzo mobilna. Można schować ją w kieszeń czy do plecaka, nie odczuwając, że w ogóle ona tam jest. W opisie gry na stronie sklepu Gindie napisano, że pojedyncza rozgrywka, czyli Rozdział, trwa od 10 do 25 minut. Może oczywiście trwać dłużej, to zależy od tego, jak bardzo szczegółowo będziemy tworzyć świat i wydarzenia; to, że „PZ” jest tak łatwo przenośne i nie wymaga sporej ilości czasu, powoduje, że można w nią zagrać choćby na korytarzu podczas przerwy w szkole*** lub na parkowej ławce.

Obrazek



Jeśli chodzi o jakość papieru, z którego stworzono karty, to nie mam zastrzeżeń. Nie trzyma się ich cały czas w rękach, więc nawet bez protektorów posłużą nam przez długi czas. W pudełku znajdziemy 12 kart Przedmiotów, 12 Akcji oraz 6 Zakończeń. Przedmioty będą nam potrzebne do wykonywania Akcji, dzięki którym zdobywamy klucze, niezbędne do zakończenia danego Rozdziału. Dodatkową cechą Przedmiotów jest to, że dzięki nim tworzymy opis sytuacji, w której się znajdujemy. Każdy z początkowych obiektów (jest ich pięć) odpowiada za inną cechę naszej przygody. I tak - gracz posiadający „Broń” musi wymyślić co spowodowało zagładę, a inny poszukiwacz przygód dzierżący „Światło” opowie, co lub kto jest celem grupy w danym Rozdziale. Mechanika gry nie jest skomplikowana, a instrukcja wyjaśni ją w czytelny sposób. Chciałoby się jednak mieć więcej kart Przedmiotów i Akcji, co by znaczniej urozmaiciło grę. Może wydawnictwo pomyśli o dodatku?

Wracając do kart, chciałbym zatrzymać się chwilę przy ilustracjach, które się na nich znajdują - ich autorem jest Mateusz Kopacz. Są one proste (jak zasady gry), wręcz sprawiające wrażenie jakby były tworzone na kolanie, lecz zarazem są stworzone na kształt marzenia sennego. Rysunki często nie przedstawiają niczego konkretnego, mają dziwne kształty. To zostawia naszej wyobraźni otwartą furtkę, gdyż karty nie narzucają nam nic konkretnego, jedynie trochę podpowiadają. Umysł ma drogę wolną i spokojnie kreuje taki świat oraz przygody, jakie tylko zapragnie. Jest to kolejna pozytywna cecha „Przetrwaliście Zagładę”.

Obrazek



Fabularna gra karciana „Przetrwaliście Zagładę” jest odpowiednim tytułem zarówno dla osób, które raczkują w świecie RPG, jak i dla starych wyjadaczy. Dzieło wydawnictwa Gindie ma nieskomplikowane zasady, fajną mechanikę i ciekawe ilustracje. A to wszystko za jedyne 30 zł! To dobra cena za pozycję, która w doskonały sposób ćwiczy i rozwija naszą wyobraźnię. Kilkadziesiąt niepozornych kart może sprawić mnóstwo radości i zabawy przez kilka godzin. Ja przeżyłem zagładę już niejeden raz. I śmiało zrobię to ponownie. Teraz czas na Was, aby poradzić sobie z apokalipsą!



*Co nie oznacza, że nie mam przyjaciół**.
** Moi przyjaciele nie są zmyśleni i niewidzialni. Są prawdziwi. Serio. Na 100 %.
*** Autor tego tekstu zdaje sobie sprawę, że obecnie trwają wakacje i przypominanie, iż za jakieś dwa tygodnie trzeba będzie wrócić do szkoły nie jest niczym przyjemnym. Przetrwanie zagłady też nie jest sielanką. Pamiętajcie o tym.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 27 kwi 2017, 07:59 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka