Działy
Artykuły

Felietony fantastycznie mocne #12

Bezbłędny fandom
Stara mądrość ludowa mówi, że ten tylko się nie myli, kto nic nie robi. I choć podobno nie ma nic głupszego niż ludowe mądrości, to pewnym jest, że nasz ukochany fandom zasadę ową wziął sobie głęboko do serca. Bardzo głęboko. I od ładnych paru lat dokłada absolutnie wszelkich starań, aby się przypadkiem nie pomylić.

Obrazek



Jeszcze na przełomie wieków (jakże dostojnie to brzmi!), mniej więcej do roku 2005, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Fandomowi się chciało. Fandomowi! Nie, jak dzisiaj, jedynie nielicznym zapaleńcom, ale dużej grupie ludzi, którzy próbowali coś robić, cokolwiek: działać, organizować, pisać, tworzyć, byle tylko nie ograniczać się do roli tuczonej gęsi, która przez całe swoje krótkie życie wyłącznie przyjmuje to, co jej podadzą. I choć nieobca była im myśl o przekuciu swej pasji w barwną, obfitującą w sukcesy karierę, przecież ich postępowaniu rzadko, tak naprawdę, towarzyszyła żądza zysku. Działali z pasją i chęcią zdobycia nowych doświadczeń.

Tak było kiedyś. A teraz..?

Urodzeni w PRLu fani fantastyki rozjechali się po świecie (i to dosłownie), zaś ich następcy to już zupełnie nie ta liga. Obecny fandom nie tworzy, obecny fandom spożywa. Pochłania to, co zostanie im podane, dostarczone. Czasem wprawdzie pogrymasi, że niedobre, ciężkostrawne, mało wyszukane, ale ostatecznie i tak połknie, bo co ma zrobić? Przecież nic innego nie ma.

Obecny fandnom. I nie chodzi tu nawet o „luźnych fanów fantastyki”, których jedni nazywają „statystycznymi”, inni zaś „barachłem” lub „planktonem”. Plankton istniał zawsze, od planktonu nikt nigdy niczego nie oczekiwał. Plankton przyjdzie czasem na konwent, pogapi się na pokazy, poprzeszkadza na prelekcji, poudaje, że wie, o czym się do niego mówi… Plankton czasem coś kupi, czasem coś więcej, czy to książkę, czy grę jakąś. Plankton wpadnie na jakiś fantastyczny portal lub Facebooka, polubi jakąś grafikę lub zdjęcie (im, mówiąc delikatnie, mniej wymagające, tym pewniejsze jest, że polubi) i pójdzie dalej. Jak to plankton… Plankton być musi, plankton jest potrzebny, choćby po to, żeby duże ryby miały co jeść.

Fandom to, przynajmniej w teorii, lepiej zorganizowani i bardziej świadomi fani fantastyki, którzy wspólnie (to już tylko w teorii) starają się propagować swoją pasję na prawo i lewo. Dzielić się nią, współtworzyć i rozwijać. I kiedyś tak naprawdę było.

Fandom był liczny, zaangażowany, miał własne czasopisma, mnóstwo mniejszych i większych serwisów internetowych, na których znajdowało się prawdziwe zatrzęsienie tekstów przez ów fandom stworzonych. Nie ważne, że poziom ich bywał różny, ważne, że było w czym wybierać. Chętnie dzielono się pomysłami, inspiracjami, gotowymi scenariuszami do gier fabularnych. Kluby i stowarzyszenia fantastki faktycznie działały, obecnie rzeczywistych członków tychże grup, nawet w dużych miastach, można policzyć na palcach i to bez ściągania butów. Podobne przykłady zaniku pasji, a wręcz degeneracji, można mnożyć.

Pewien bardzo aktywny niegdyś członek owego dawnego fandomu, z wykształcenia socjolog i filozof, określił obecnych, młodych fanów fantastyki mianem Generacji A, od „A myślisz, że mi się chce?” Co do tego, że się nie chce, nikt już chyba nie ma żadnych wątpliwości. Działać się nie chce, tworzyć się nie chce, myśleć się nie chce… cóż, może to i dobrze. Mając na względzie to, jak wygląda obecny system kształcenia i samokształcenia, należy w ciemno zakładać, że jakakolwiek próba aktywności ze strony młodych fandomowych wilków, byłaby prawdziwą symfonią pomyłek (na co piszący te słowa ma całe stosy dowodów w postaci zapisanego i pokreślonego na czerwono papieru).
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 27 kwi 2017, 07:58 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka