Działy
Artykuły
  • Zakurzone Tomy: "Gasnące Słońca"

    tekst archiwalny - 22 grudnia 2008

    Pomimo dużej popularności książek i filmów science-fiction oraz wspaniałych tradycji polskiej fantastyki naukowej (wystarczy przypomnieć Lema, Trepkę, Fiałkowskiego czy Borunia), w naszym kraju nie powstał żaden system RPG w realiach SF. Nie przyjął się też jak dotąd na większą skalę żaden taki system zagraniczny. Rozproszone po kraju grupki grywają w „Gwiezdne wojny”, niektórym graczom zdarzyło się usłyszeć o fantastycznonaukowych settingach GURPSa lub nawet w któryś z nich zagrać. Żaden z systemów SF nie zdołał jednak jak dotąd dorównać popularnością „D&D”, „Warhammerowi” czy „Neuroshimie”.

  • Czym jest RPG?

    tekst archiwalny - 3 sierpnia 2006

    RPG to, z języka angielskiego, „Role-Playing Game”, co w polskim oznacza „gra z odgrywaniem ról”. Ogólnie przyjęło się jednak określenie „gra RPG” lub gra fabularna. Czym to jednak tak naprawdę jest? Otóż, RPG to nic innego jak gra polegająca na odgrywaniu ról. Każdy chyba wie, na czym polega praca aktora, podobnie jak większość pamięta ze szkoły lub przedszkola sztuki, wystawiane na oczach dziesiątek ludzi np. z okazji Dnia Matki, zakończenia roku szkolnego czy obchodów x-lecia miasta. Gry fabularne w pewnym stopniu są do tego podobne. Z tą jednak zasadniczą różnicą, że w ich przypadku nikt nie każe zapamiętywać tekstu z karteczki (oj, każe, każe… - przyp. red). W przypadku gier RPG to, co powiesz, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. I nie ogranicza Cię przy tym nic, prócz Twojej własnej wyobraźni. Zaczyna ci się to podobać, prawda?

  • Felietony fantastycznie mocne #4

    Fantastyka na froncie walki z niżem demograficznym

    Różne już rzeczy zarzucano fantastyce. Widziano w niej ukrytą opcję satanistyczną, szkodliwe oderwanie od rzeczywistości, propagowanie przemocy i innych zachowań patologicznych, ale jeszcze nigdy dotąd nie traktowano fantastyki, jako poważnego zagrożenia dla trwałości związków oraz czynnika skutecznie zniechęcającego do antykoncepcji. A wszystko, jak zwykle, przez naukowców.

  • Zakurzone Tomy: "Earthdawn"

    tekst archiwalny - 27 października 2008

    Jeśli zapytać w Polsce kogoś o to, jakie zna systemy fantasy, prawdopodobnie wymieni dwa: „Warhammera” i „D&D”. Czasem doda do tego jeszcze nasz rodzimy „Monastyr”, natomiast inna, bardzo istotna nazwa, raczej się w takim zestawieniu nie pojawi, chodzi mi mianowicie o „Earthdawn”.

  • Geneza alchemii

    tekst archiwalny - 17 listopada 2007

    Jak wielu znakomitych Gildian przede mną, ja także kiedyś byłem zauroczony poezją, sztuką i nauką, jakie rozwinęły się dawno temu w świecie arabskim. Rozwój ten trwał od początku X wieku i przebiegał do wieku XV, potem świat arabski zaczął podupadać, aby na początku wieku XX osiągnąć absolutne dno. Wielu zapewne teraz zakrzyknie „Ależ skąd!”, ale wystarczy prześledzić historię potężnego świata arabskiego, aby wiedzieć, że czas prosperity minął już dawno, a obecny rozwój niektórych tylko krajów wynika z faktu posiadania bogatych złóż ropy.

  • Kiedy zło zasiada na tronie, cz. I - Książę pogardzany

    tekst archiwalny - 27 października 2006

    W wielu sesjach RPG postacie graczy spotykają rozmaitych książąt, królów i cesarzy. Niekiedy widzą ich tylko z daleka, innym razem mają możliwość osobiście z nimi rozmawiać. Władcy mogą zlecić naszym bohaterom jakieś zadanie, nagrodzić ich za zasługi dla państwa lub wręcz przeciwnie – skazać za wrogie knowania bądź zdradę. Nieraz też cała przygoda rozgrywa się na dworze tego czy innego monarchy, gdy MG obierze sobie za temat spiskowanie przeciw księciu, albo ratowanie jego koronowanej głowy przed spiskiem.

    • 0 Komentarzy • 1926 Wyświetleń
    • Misiekh – 1 gru 2011, 11:06
  • "Głębia Przestrzeni" okiem laika

    Przedpremierowa recenzja gry fabularnej "Głębia Przestrzeni"

    Oto więc na polski rynek wkracza „Głębia Przestrzeni”, system hard sf. Coś w naszym kraju nowego i raczej rzadko widywanego. Myślę, że na początek powinienem wyjaśnić perspektywę, z jakiej patrzę na ten system. Nie jestem fanem hard sf, nigdy wręcz nie miałem z tą konwencją do czynienia. Na co dzień gram i prowadzę systemy oparte na światach fantasy. Z fantastyką naukową mam kontakt głównie w postaci seriali i filmów, które uwielbiam, ale które wszystkie zaliczają się zdecydowanie do gatunku space opery. W moim sf bardziej cenię sobie fiction niż science.

    • 0 Komentarzy • 2221 Wyświetleń
    • Marcin "Guzio" Guzek – 30 lis 2011, 11:09
  • Felietony fantastycznie mocne #3

    Tego chce lud!

    Współczesne media już od pewnego czasu działają według jednego, naczelnego dogmatu, który tłumaczy wszelkie, nawet te najdziwniejsze i najszkodliwsze decyzje. Wszystko, co robią, sposób, w jaki przedstawiają świat i jakim każą go oglądać, tłumaczą najwyższą ideą, świętym przykazaniem – „bo ludzie tak chcą!” Niestety, hasło to przeniknęło również do naszego, fantastycznego środowiska. Dlaczego? Bo fandom również tak chce?

  • Felietony fantastycznie mocne #2

    Dynie, diabły i szatany

    Wydawało się, że Polacy przywykli już do naszej fantastycznej społeczności. Wydawało się, że przywykli do naszej muzyki, literatury i dziwnych zabaw. Tymczasem od kilku miesięcy obserwuję nagły zwrot do mrocznych czasów końca lat dziewięćdziesiątych, kiedy to fantastyka, poprzez rozliczne skojarzenia, porównywana była z mocno podejrzanymi ruchami neopogańskimi lub satanistycznymi, których głównym celem jest sianie zamętu w głowach niewinnych dzieci i sprowadzanie ich duszyczek na drogę, u końca której czyha Zły.

  • Felietony fantastycznie mocne #1

    Fantastyczny naród czy fandomowe społeczeństwo?

    10 października, w czasie swego wystąpienia pod Krzyżem Katyńskim w Krakowie, wdowa smoleńska Zuzanna Kurtyka, bynajmniej nie żałobnym tonem, wykrzykiwała na całe gardło – „Narodem jesteśmy my!”, dając tym samym jasno do zrozumienia, że PO nie zawdzięcza zwycięstwa narodowi, ale społeczeństwu. Od tamtego dnia wciąż chodzi za mną pytanie, czy fandom (czyli my) to jest naród, czy też właśnie owo społeczeństwo?

  • „Głębia Przestrzeni” nie wymaga doktoratu

    Na polskim rynku mamy już systemy sf w konwencji space opery. Za pomocą „Głębi Przestrzeni” chciałem pokazać, że science fiction nie musi być opowieścią bliską fantasy, gdzie smoki zastąpiono statkami kosmicznymi, a miecze laserem, że nie musi być światem, w którym wodze wyobraźni dotyczące rzeczywistości zostały bardzo daleko popuszczone, ale że jest czymś zbliżonym do realistycznej fantastyki naukowej.

  • Bohater w "Głębi Przestrzeni"

    Tworzenie postaci, jej odgrywanie, a także wszystkie związane z tym elementy w grze fabularnej "Głębia Przestrzeni"

    „Ewaluacja genetyczna – mężczyzna, genotyp kaukaski (82%), azjatycki (18%). Sprawność fizyczna – norma ponadprzeciętna klasy II, układ motoryczny – w normie, receptory bodźców – norma ponadprzeciętna klasy III, sprawność neurointelektualna – w normie. Zalecana ścieżka rozwoju – kategoria 18*Z”

    • 0 Komentarzy • 1349 Wyświetleń
    • Marcin "Indoctrine" Lewicki – 24 paź 2011, 10:00
  • Czy kiedyś nastąpi koniec "D&D"? - tekst archiwalny

    3 sierpnia 2006

    Niemal każdy fan systemu „Dungeons & Dragons” zada sobie kiedyś identyczne pytanie. Dostałem niedawno e-mail od zaniepokojonego bywalca naszego serwisu z pytaniem, co my o tym sądzimy i postanowiłem napisać o tym artykuł. Czytajcie dalej, a dowiecie się co o tym myślimy.

  • Jako się u nas o tron grywało

    Królobójcy

    George R.R Martin przyznał kiedyś w jednym z wywiadów, że inspiracją do cyklu rozpoczętego „Grą o tron” był okres wojny stuletniej. Czas ten określa jako moment wielkiego zamętu, ogromnego przemieszania rzeczy wzniosłych i zwykłych. Autor wyjaśnia, iż sięgnął do tego właśnie okresu, gdyż źródła z owej epoki pokazują obraz dużo prawdziwszy niż opowiastki o szlachetnych rycerzach i pięknych królewnach. Wśród pozostałych inspiracji Martin wymienia średniowieczną kronikę Jeana Froissarta czy powieści Maurice’a Druona z serii „Królowie przeklęci”. Wszystkie te pozycje pełne są zdrad, spisków, politycznych mordów i zwykłych, ludzkich namiętności. Jednak nie tylko wojna stuletnia, opowieści arturiańskie i kroniki dziejów zachodniej Europy stanowić mogą inspirację dla kogoś, kto jak George R.R. Martin poszukuje przykładów na „okrutny trud rządzenia” dawnych władców. Jeśli szukacie skrytobójczych, politycznych zamachów połączonych z przedziwnymi, wręcz nadprzyrodzonymi zdarzeniami, zajrzyjcie do tej mniej znanej historii Polski. Ona najlepiej przedstawi Wam jako się w rzeczywistości u nas o tron grywało.

  • "Cyberpunk 2020" - wspomnienia starego fixera

    W czasach gdy cybernetyczne ciała mogą wielokrotnie więcej niż ludzkie, zespolenie metalu z organiczną tkanką jest tak naturalne, jak krople wody w czasie deszczu. Ceną jest utrata człowieczeństwa, zatracanie przyzwyczajeń, osobowości, komunikatywności, a w ich miejsce rodzą się instynkty. Zwykle te najmroczniejsze i najniebezpieczniejsze dla otoczenia. Naukowcy jednak upatrują rozwiązania w chipach. Bowiem jeśli można mieć chip umiejętności gotowania, to czemu nie mógłby to być chip macierzyństwa lub kochania? Już za kilka lat miłość cyborga z cyborgiem będzie na porządku dziennym... Myślałeś o tym kiedyś patrząc na swój toster i elektryczny czajnik?

    Polska 2020

  • Podróż w Głąb Przestrzeni

    Przestrzeń kosmiczna i sposoby jej przemierzania w grze fabularnej "Głębia Przestrzeni"

    Na tle czarnej pustki usianej z rzadka gwiazdami pojawił się mały błysk światła. Typowy efekt towarzyszący materializującemu się okrętowi po skoku hiperprzestrzennym. Przez chwilę nic się nie działo, aż zwolna wkoło małego statku zaczęły pojawiać się holograficzne detektory, czujniki i teleskopy.

    - $#*@# - zaklął szpetnie Kquamba, gdy wykresy pozycyjne określiły jego przybliżone położenie. Sektor -429,-398,192, niezamieszkały. 32 gwiazdy, z czego tylko trzy klasy od F do K, reszta czerwone karły.

    - Cały cholerny układ! Jak można tak się pomylić podczas skoku? Przyspieszyłem obliczenia jedynie o cztery godziny... – pilot denerwował się głośno. Następnie zaczął obliczać kurs, tym razem dokładniej, do najbliższej placówki posiadającej stację paliwową, kończyły się zapasy ksenonu. Trzydzieści osiem lat świetlnych, pięć skoków. Stamtąd – szesnaście miesięcy do Rdzenia Federacji. Zapowiadała się długa podróż...

    • 0 Komentarzy • 2144 Wyświetlenia
    • Marcin "Indoctrine" Lewicki – 30 sie 2011, 23:06
  • Magowie Dziwnego Zachodu

    Kanciarze w Deadlands cz.II

    Wiele jest sił i potęg targających Dziwnym Zachodem. Jest zadziwiająca, nieziemska, czasem wprost demoniczna Szalona Nauka. Istnieje boska, nie mająca sobie równych moc wiary dająca Świątobliwym niesamowite możliwości tępienia Zła lub tego, co za Zło zostanie uznane. Występuje też pierwotna, wywodząca się z Natury i jej Duchów, potęga Szamanów, której siła idzie w parze z niezbadaną tajemnicą. Jest też w końcu magia, złowroga, pierwotna i nieprzenikniona, Kanciarze są zaś jej najgorętszymi wyznawcami.

  • Kaidan Kai, czyli gra w opowieści

    Kaidan kai to japoński zwyczaj z epoki Edo, który polegał na nocnym opowiadaniu historii. Grupa ludzi zbierała się w pomieszczeniu oświetlonym przez lampion, wewnątrz którego w miseczce oleju zapalono sto knotów (później zastąpiono to setką świec). W czasie nocy uczestnicy kolejno opowiadali straszne, niezwykłe historie. Po każdej historii wciągano jeden knot (gaszono świecę), tak, że w pomieszczeniu robiło się coraz ciemniej. Według przesądu, po opowiedzeniu ostatniej, setnej historii miało wydarzyć się coś niezwykłego. W większości przypadków ludzie kończyli na 99 historyjce, by nie kusić losu. Zresztą same spotkania i to, co się na nich zdarza, było tematem wielu klasycznych opowieści.

    • 0 Komentarzy • 1650 Wyświetleń
    • Marcin "Guzio" Guzek – 28 lip 2011, 11:55
  • Głębia Przestrzeni i... realizmu

    Znaczenie realizmu w grze fabularnej "Głębia Przestrzeni"

    „Błękitny Księżyc” – najnowsza fregata wyprodukowana przez Technacon, trzy potrójne zewnętrzne punkty montażu, do tego dwa miejsca na napędy manewrowe, a co najważniejsze, aż cztery duże wieżyczki! Całość wykonana z niezwykle odpornej i elastycznej pianki molibdenowo-osmowej. Tak, Sathoi Kalighari był zadowolony z zakupu. Wyposażył swój nowy nabytek nie byle jak. Do takiego kadłuba trzeba odpowiednio dobrać sprzęt. Wybór generatora był prosty, ColdIce, potężny agregat zimnofuzyjny składający się z kilkuset komórek litowo-cyrkonowych, wraz z zapasową baterią krystaliczną. Wprawdzie nie ma najmocniejszego „kopa”, ale można na nim zawsze polegać. Idealnie będzie współgrał z głównym napędem plazmowym i hiperbarionowymi silnikami manewrowymi. Hipernapęd, komputer, dodatkowe opancerzenie i pozostałe systemy, zamknęły zakupy kwotą niemal pół miliona kredytek. Ale co to dla syna dyrektora regionu Hazel Incorp?

    • 1 Komentarz • 2092 Wyświetlenia
    • Marcin "Indoctrine" Lewicki – 26 lip 2011, 11:40
  • Melodia Martwych Ziem

    Muzyka na sesji "Deadlands: Classic" oraz "Deadlands: Reloaded" w konwencji Martwe Spaghetti

    Przygotowujesz sesję w „Deadlands: Classic” lub „Deadlands: Reloaded”? Decydujesz się na klimat spaghetti westernu? A co z muzyką? Czy twoi Gracze znów skazani będą przez całą rozgrywkę na ścieżkę dźwiękową z „Dobrego, złego i brzydkiego”? Czas to zmienić!

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 sie 2017, 16:35 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka